Pszczoła kaukaska w pasiekach produkcyjnych

Maciej
Posty: 8
Rejestracja: 09 sty 2017, 19:42
Lokalizacja: Puławy

Pszczoła kaukaska w pasiekach produkcyjnych

Postautor: Maciej » 18 lut 2017, 0:35

Wiele osób, rozważając możliwość wprowadzenia pszczół kaukaskich do swoich pasiek produkcyjnych, zastanawia się nad trafnością takiego wyboru. Materiał jakim dysponujemy w Polsce posiada mocno zawężoną pulę genetyczną, a co za tym idzie pomimo ugruntowania wielu pozytywnych cech użytkowych brakuje mu często dynamizmu wynikającego z różnorodności w składzie rodziny. Hodowcy zajmujący się pracą nad doskonaleniem linii hodowlanych pszczoły kaukaskiej, utrzymują również bardziej popularne dziś pszczoły kraińskie. Im zwykle poświęcają większą uwagę przez co mocno ograniczyli liczebność materiału hodowlanego rasy kaukaskiej. Nasze pasieki prawdopodobnie jako jedyne w Polsce (a na pewno jedyne wg. wykazu KCHZ) zajmują się pracą hodowlaną wyłącznie nad pszczołą kaukaską. Pozwala nam to na utrzymywanie większej grupy pszczół czystorasowych, a także obserwację zachowania się pszczół stanowiących pokolenie krzyżówkowe F1. Nie do przecenienia jest są także informacje zwrotne jakie otrzymujemy od pszczelarzy, którzy zakupili od nas matki. Nie bez kozery nie określamy ich mianem klientów, lecz współtwórcami projektu „KUKASKA KP”. Pomimo utrzymywania dość dużej ilości matek hodowlanych zdajemy sobie sprawę, że przy wykorzystaniu inseminacji jako jedynej metody pozwalającej zachować czystość rasy pula genowa również ulega zawężeniu. Ta konsolidacja cech i genów ma jednak i dobre strony, gdyż pozwala produkować materiał użytkowy o stosunkowo dużej „powtarzalności”.
Osobiście zachęcam pszczelarzy do zakupu matek nieunasiennionych, aby mogły one kopulować z trutniami znajdującymi się w okolicy gdzie umiejscowiona jest pasieka, w której będą musiały dowieść swoich walorów użytkowych. Jedynym uzasadnieniem zakupu matek unasiennionych są kwestie techniczne a nie genetyczne. Te w chodzą w rachubę jedynie wtedy gdy pszczelarz ma uzasadnione obawy co do wartości genetycznej materiału znajdującego się w sąsiedztwie jego pasieki.
Tu należy się pewne, zdawałoby się zbędne wyjaśnienie. Niektórzy pszczelarze myślą, że jeżeli otrzymają od nas matkę kaukaską, to niezależnie od tego ile razy rodzina wymieni matkę, zawsze będą mieli w tym ulu pszczoły kaukaskie. Tak oczywiście nie jest. Już potomstwo otrzymanej od nas matki będzie pokoleniem mieszańcowym F1, a z kolei wychodowana przez nie matka F1 da pokolenie pszczół F2 itd. Za każdą wymianą matki pula genów „kaukaskich” będzie w rodzinie malała na skutek unasienniania kolejnych matek przez trutnie innych ras. Szansa, że matka spotka się wyłącznie z trutniami kaukaskimi jest minimalna nawet przy unasienianiu naturalnym na naszym pasieczysku, ze względu na znaczne zróżnicowanie rasowe pszczół (trutni) w okolicznych pasiekach. Cechy typowe dla pszczół kaukaskich będą jeszcze dobrze widoczne w pokoleniu F2 a czasem nawet F3. Nie znaczy to, że kolejne pokolenia (F3, F4, itd.) muszą być złe użytkowo ale udział „krwi” kaukaskiej będzie malał a tym samym będą słabły zachowania typowe dla kaukazów.
Pszczoła kaukaska KP daje dobre potomstwo użytkowe F1 z wszystkimi rasami występującymi w Polsce i tu nie ma większych obaw. Należy jednak mieć świadomość, że jeżeli w okolicy występuje pszczoła środkowo europejska to krzyżówki F2: ʡ (ʡ cau KP x ♂ mel) x ♂ mel będą znacznie złośliwsze niż F1: ʡ cau KP x ♂ mel. Uzłośliwianie to w zasadzie nie występuje u F2 ʡ (ʡ cau KP x ♂ car) x ♂ car czy też ʡ (ʡ cau KP x ♂ car) x ♂ cau KP. Pszczoła kaukaska KP z większością krainek krzyżuje się dobrze w obie strony ʡ cau KP x ♂ car jak i ʡ car x ♂ cau KP. Natomiast krzyżówki ʡ mel x ♂ cau KP się z reguły nie sprawdzają podczas gdy ʡ cau KP x ♂ mel sprawdzają się znakomicie. Należy o tym pamiętać gdyż wprowadzając do pasieki matki kaukaskie KP najpóźniej w kolejnym roku w prowadzamy także trutnie chyba, że będziemy likwidować czerw trutowy np. w ramach walki z warrozą. Stosunkowo niewiele mogę powiedzieć na temat krzyżówek kaukaskiej KP z pszczołą włoską. Kiedyś byłem świadkiem wypowiedzi jednego ze znanych w Polsce hodowców, który wypróbowywał w swojej pasiece krzyżówkę ʡ lig x ♂ cau i jak twierdził „jedna w jedną były bardzo dobre”. Osobiście wspominam jedną rodzinę z ʡ (ʡ cau KP x ♂ lig) x ♂ NN. To był dosłownie „potwór”. Rodzina miała w porywach nawet 11 plastrów dadanta czerwiu. Zajmowała 17 ramek gniazdowych i dwie nadstawki po 11 plastrów 35 mm, każda. Brak nastroju rojowego, pomimo, że przez drugą część sezonu ciągle wylegała z ula. Pszczoła łagodna i pracowita. Ale na tym moje osobiste doświadczenie się kończy. Według genetyków krzyżówki pszczoły włoskiej i kaukaskiej powinny przejawiać efekt tzw. heterozji geograficznej czyli wysokich walorów użytkowych mieszańców F1 powstałych ze skrzyżowania stron rodzicielskich wywodzących się z odległych od siebie rejonów geograficznych.
A co z buckfastem? Według mnie pszczoła kaukaska miała swój udział w tworzeniu tej rasy, a w niektórych liniach może nawet dość znaczny. Uważam, że jeżeli mamy do czynienia z dobrej jakości buckfastem to zarówno kojarzenia ʡ cau KP x ♂ bcf jak i ʡ bcf x ♂ cau KP będą dawały dobre użytkowo potomstwo, gdyż z jednej strony pszczoła kaukaska przejawia duże zdolności krzyżownicze dla mieszańców F1 z większością ras z drugiej zaś strony pszczoła buckfast jest mieszańcem, któremu nie zaszkodzi okresowe wprowadzenie wyjściowego materiału genetycznego.
Rozważania na temat kojarzeń z poszczególnymi rasami dają pewien obraz spodziewanych efektów. W praktyce takie proste kojarzenia raczej nie zajdą. Ostatnie doniesienie mówią o zidentyfikowaniu w zbiorniczku nasiennym matki, która unasienniła się w czasie naturalnego lotu godowego, plemników pochodzących od ponad 30 trutni szansa, że są one tej samej rasy minimalna. W tym jednak objawia się mądrość natury bo im bardziej zróżnicowana genetycznie rodzina tym większa jej szansa na sukces. Ważne jest aby wszystkie komponenty układanki wnosiły coś pozytywnego i tu jeszcze raz należy wspomnieć o wysokiej zdolności krzyżowniczej pszczół kaukaska KP, która może nam to zapewnić. Matki o ugruntowanym genotypie stanowią więc swoiste spoiwo i zapewniają powtarzalność w pasiece, a pracę pszczelarza czynią nie tylko łatwiejszą ale tez bardziej dochodową.
Pamiętajmy więc, że decyzja o wprowadzeniu pszczół kaukaskich KP do pasieki produkcyjnej, nie jest decyzja kosztowną (możliwość zakupu matek nieunasiennionych), a przede wszystkim nie jest decyzją nieodwracalną (zawsze można w kolejnym sezonie matki wymienić). Jednym słowem ryzyko praktycznie żadne może więc warto spróbować.

Wróć do „Kaukaska - a.m.Caucasica”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość