Nasza Hodowla

Mapa zasięgu lotu pszczół ,

gdzie polecą nasze pszczoły ?

I trutnie 🙂 

 

Strefa pierwsza o średnicy 3 km – zasięg lotu pszczół

Strefa druga o średnicy 7 km – zasięg lotu trutni

 

Hodowla matek pszczelich.

Matki pszczele na potrzeby pasiek towarowych hodowano od dawna, a powodem prowadzenie hodowli było uzyskanie matek pszczelich o odpowiednich cechach użytkowych. Pszczelarze selekcjonowali pszczoły w obrębie : swojej pasieki, okolicznych pasiek, linii hodowlanej i rasy. Robiono to z różnymi efektami i tak jest do dzisiaj. Obecnie w Europie hoduje się pszczoły czystej rasy, jak i mieszańce wielorasowe. W dalszym ciągu chodzi o otrzymanie „najlepszych pszczół” do pasiek. Jednak są też hodowle utrzymania czystości rasy. Są to pasieki nie tylko w Polsce, ale na całym świecie i wszystkich kontynentach. Te pasieki są podstawą do hodowli matek we wszystkich innych pasiekach hodowlanych. Oczywiście hodowane są też matki pszczele po matkach – mieszańcach. Ale taki sposób hodowli daje najmniejsze i niespodziewane efekty w kolejnych pokoleniach pszczół. Nawet hodowle „Buckfastów” oprócz własnej selekcji, korzystają z pszczół czystej rasy o odpowiednich cechach, ważnych dla danej linii i w osiągnięciu celu hodowcy.  W Polsce są uznane i dopuszczone do hodowli pszczoły 4 ras; apis mellifera mellifera (środkowoeuropejska i północnoeuropejska) , apis mellifera carnica ( krainki ) , apis mellifera caucasica ( kaukaskie ) i apis mellifera ligustica ( włoskie ).  Inne rasy pomimo występowania na terytorium Polski nie są objęte programem hodowlanym, a często znajdują się tu całkiem nielegalnie z powodu na zagrożenie jakie niosą wprowadzając odmienne cechy i możliwość nieobliczalnej rekombinacji genowej w populacji pszczół europejskich. Sprowadzanie innych ras jest dozwolone w celach doświadczalnych  przez placówki badawcze z odpowiednim zapleczem doświadczalnym. Występują też pszczoły Buckfast które nie mogą być uznane za rasę z powodu wprowadzania różnych ras i linii hodowlanych do jej uzyskania. Nie można określić wzorca rasy i uzyskać jednakowych i powtarzalnych cech morfologicznych tych pszczół. 

Matki pszczele czystej rasy. Uzyskiwane są w pasiekach hodowlanych w celu : utrzymania czystości rasy, hodowli matek użytkowych i do prac krzyżowniczych pomiędzy liniami i rasami pszczół . Matki użytkowe są hodowane dla pasiek produkcyjnych w zależności od potrzeb i kierunku produkcji w danych pasiekach. Dla jednych pszczelarzy liczy się wysoka wydajność miodowa, inni potrzebują pszczół do pozyskiwania mleczka pszczelego, a są pasieki w których najważniejszą cechą jest łagodność pszczół, Według ankiety przeprowadzonej na Facebook w grupach pszczelarskich okazało się że najważniejszymi cechami były ( w kolejności ) 1. Łagodność, 2. Nierojliwość, 3. Odporność na choroby, 4. Miodność  90% głosów przypadło na te cztery cechy. Pozostałe cechy pomimo że bardzo ważne, to już tylko 10% głosów.  Większość wymienionych cech pszczół uzyskuje się w wyniku odpowiedniego doboru par hodowlanych i wykorzystaniu efektu heterozji w pokoleniu F1 i F2. Matki użytkowe można otrzymać w krzyżowaniu w obrębie rasy, ale używając materiału do hodowli dwóch różnych linii hodowlanych. Jednak najczęściej są to krzyżówki międzyrasowe, lub wielorasowe. Właśnie w tych krzyżówkach efekt heterozji jest największy. Zwiększenie produkcji miodu w pokoleniu F1 i F2 jest zawsze dużo większe niż u pszczół hodowanych w czystej rasie po matkach hodowlanych przeznaczonych do dalszej hodowli. Unasieniając matki czystej rasy „obcymi” trutniami uzyskujemy pszczoły robotnice F1 mające 50% cech czystej rasy pszczół i 50% cech pochodzących od trutni – strona ojcowska. W pokoleniu F2 matki pszczele mają już tylko 50% czystości rasy (linii hodowlanej) , a pszczoły robotnice już tylko 25% czystości rasy (linii hodowlanej). Jednak należy zadbać o to by trutnie użyte do zapłodnienia matki użytkowej F1, nie były spokrewnione z trutniami użytymi do krzyżówki w F2. Zachowując tą zasadę uzyskamy kolejne pokolenie F2 o dużej heterozji cech. Bardzo przydatna w tych pracach jest inseminacja matek pszczelich. Chcąc uzyskać dobre pokolenie F2,  unasieniając matki pszczele naturelnie, należy użyć do inseminacji w pokoleniu F1 trutni z ras i linii nie występujących w danym terenie. Ten sam efekt można uzyskać kupując matki unasienione w pasiece hodowcy. Właśnie matki wyhodowane po tych matkach spotkają się podczas lotów godowych z trutniami z zupełnie innego rejonu i zupełnie innymi niż użyte do otrzymania zakupionej przez pszczelarza matki unasienionej naturalnie F1. W Polsce uzyskanie matek z pszczołami czystej rasy unasienionych naturalnie nie daje 100% pewności pomimo zapewnienia stref izolacji dla danej rasy. Powody są różne i jest ich dużo. Są jednak dwa ( moim zdaniem i nie tylko ) najważniejsze to: 1. pojawienie się w strefie objętej izolacją rójki z pszczołami innej rasy osadzonej na „dziko” w dziupli drzewa. 2. Pasieki wędrowne których właściciele często nie przestrzegają prawa i wielu zasad w pogoni za pożytkiem. 

Tylko sztuczne unasienianie może dać nam pewność uzyskania pszczół czystej rasy i o odpowiednio dobranej stronie ojcowskiej . Jednak jest jeszcze kilka czynników które trzeba spełnić żeby być pewnym skuteczności i jakości inseminowania. Między innymi izolowanie lub znakowanie odpowiednich trutni do dalszej hodowli. Izolowanie matki pszczelej inseminowanej w celu uniemożliwienia dokonania lotu godowego. Ostatnie obserwacje ujawniły że matki pszczele po rozpoczęciu czerwienia potrafią wylecieć na dodatkowy lot godowy w celu dounasienienia. Dlatego ścisły rygor hodowlany w pasiekach  i sposoby oceny matek pszczelich włącznie z badaniami morfologicznymi pszczół robotnic, są koniecznością. Dopiero po ocenie zachowania pszczół i badaniach morfometrycznych matka pszczela może być uznana za matkę do dalszej hodowli – zarodową. Często z grupy matek inseminowanych sztucznie odpada po weryfikacji cech nawet 50% matek. Nie zawsze wina i niedociągnięcia leżą po stronie hodowcy. „Wadliwy” – niewłaściwy wymiar otworów, krat odgrodowych zakładanych na wylotki .

 Wypadki losowe też się mogą zdarzyć. Przeglądając ul – ulik weselny w poszukiwaniu matki pszczelej i rozpoczęcia czerwienia, możemy  nie zauważyć jak matka opuszcza ul przez otworzony daszek. Może być i tak ;że zanim stwierdzimy brak matki, ona wróci z lotu godowego. Powodem eliminacji matki unasienionej  sztucznie może też być pojawienie się jednej lub kilku niepożądanych cech. Albo gdy zadziała natura i same pszczoły robotnice, nagle wymienią matkę na drugą w cichej wymianie. Nie znakując matek hodowlanych możemy nie zauważyć , że reproduktorkę zastąpiła jej córka F1. Dlatego matki do dalszej hodowli z naszej pasieki to matki dwuletnie po pełnej ocenie hodowlanej.

 

Hodowla matek pszczelich wymaga znajomości pewnych zasad, odpowiedniego przygotowania rodzin wychowujących i manualnych zdolności. Sposobów hodowli matek pszczelich jest dużo. Od zwykłego przekładania ramki z czerwiem z rodziny z matką  do dalszej hodowli , przez ramki Jentera i Nicota , do przekładania larw łyżeczką.  W naszej pasiece przekładamy larwy Łyżeczką w pierwszej dobie życia . Przy hodowli pszczół włoskich a.m.lig.Regine nie używamy żadnych substancji do miseczek matecznikowych. Chodzi o stosowanie kropelki mleczka pszczelego, wody czy miodu. Ilość mleczka pszczelego w komórkach pszczelich na ramce przeznaczonej do przekładania jest tak duża że zapewnia larwie przełożonej do miseczki matecznikowej z odpowiednią ilością pokarmu – mleczka pszczelego o najlepszym składzie. W pierwszej dobie mleczko pszczele larw pszczół robotnic i matek pszczelich nie różni się niczym. Można hodować matki w rodzinach osieroconych i w obecności matki pszczelej.  Każda z metod jest skuteczna, jednak nie każda dobra. W hodowli matek pszczelich należy dążyć do tego aby pszczoły hodowały przyszłe „królowe” z jak najmłodszego czerwiu pszczelego. Ma to wpływ na jakość matek pszczelich. Larwy karmione od pierwszej doby mleczkiem pszczelim o odpowiednim składzie. rozwijają się bardzo dobrze , uzyskują dużą masę w okresie rozwoju larwalnego, co ma bezpośredni wpływ na masę imago ( owad doskonały)  .


Masa matek pszczelich po wygryzieniu z matecznika jest różna w zależności od : jakości sposobu hodowli, od właściwości rasy pszczół i linii hodowanych i od użycia do hodowli odpowiednich rodzin pszczelich ( odkłady , rodziny osierocone ,w nastroju rojowym i w dużych rodzinach w obecności matki pszczelej). Ma na to wpływ uwarunkowanie genetyczne i środowiskowe. Dla jednych matek masa po wygryzieniu 200 – 250 mg jest masą maksymalną, gdy u innych jest masą minimalną i matki osiągają masę ciała od 250 mg do 300 mg, a nawet 350 mg. Można spotkać w pasiekach matki o masie 170 – 200 mg, tylko czy warto je trzymać ?  Masa ciała matek pszczelich ma bezpośredni wpływ na ilość rurek jajnikowych w jajnikach i na wielkość zbiorniczka nasiennego. Matki z dużą ilością rurek jajnikowych są w stanie złożyć dużo więcej jajeczek w tym samym czasie co matki o słabo rozwiniętych jajnikach. Dynamiczność czerwienia i możliwości matek pszczelich mają bezpośredni wpływ na prowadzenie gospodarki pasiecznej , utrzymania siły rodzin pszczelich i uzyskania dużej ilości miodu, czerwiu i mleczka pszczelego w zależności od profilu gospodarki pasiecznej. Czyli ilość rurek jajnikowych jest uwarunkowana genetycznie w zależności od rasy pszczół, ale uzyskanie największej ilości rurek jajnikowych w jajnikach matki pszczelej zależy od kilku innych czynników warunkujących uzyskanie największej masy ciała matek pszczelich.

 Największą masę ciała matek pszczelich uzyskujemy w naszej pasiece hodując matki w rodzinach dużych w obecności starej, 2-3 letniej matki pszczelej i odkładach specjalnie przygotowanych do hodowli. Używamy również „starterów”, jednak nazywamy tak duże odkłady pszczele w których pszczoły przyjmują 100% poddanych larw do hodowli, ale nie mogą hodować matek dłużej niż do drugiej doby życia larw. Jeżeli dopuści się takie rodziny do dalszej hodowli, mateczniki są małe i bardzo małe. Zauważyliśmy te zależności już kilka lat temu. Dawniej rezygnowaliśmy z takich pszczół , szykując nowe rodziny wychowujące. Obecnie wiemy że dzięki pszczołom mającym taką cechę możemy wyhodować dużo bardzo dobrych matek pszczelich. Jest to cecha indywidualna danej rodziny pszczelej. Do takiego „startera” możemy poddawać 2-3 hodowle dziennie w odstępach kilkugodzinnych.( Rano, w południe i wieczorem). Pszczoły z tych rodzin przyjmują wszystkie żywe larwy i podlewają mała ilością mleczka. Tak „wystartowane”  przekładamy do innych rodzin wychowujących. Są to rodziny z pszczołami które gdy same startują potrafią nie przyjąć nawet 40% poddanych larw, ale karmią je obficie mleczkiem o najwyższej jakości i mateczniki w tych rodzinach osiągają maksymalne wielkości. Jest to dodatkowa czynność hodowlana, ale warta zastosowania.

 W kolejnym okresie wychowu matek pszczelich stosujemy kilka wariantów. W dniu zasklepiania mateczników przez pszczoły i przed histolizą, izolujemy mateczniki i dalsza inkubacja odbywa się w inkubatorach, lub w rodzinach pszczelich. Mateczniki izolowane w rodzinach pszczelich na 1-3 doby przed wygryzieniem się matek pszczelich, też trafiają do inkubatorów. Obydwie metody mają plusy i minusy. Inkubując mateczniki w inkubatorach od momentu zasklepienia, ryzykujemy: możliwością: zaziębienia larw z powodu nagłego braku prądu w sieci ( posiadamy agregat prądotwórczy),  możliwością rozwoju bakterii w okresie inkubacji ( zawsze dezynfekujemy dokładnie inkubatory ) , zmianą wilgotności w inkubatorze która ma wpływ na łatwość wygryzania się matek pszczelich z mateczników. Dużym plusem jest „uwolnienie” rodziny hodowlanej i możliwość założenia kolejnej serii mateczników w krótkim okresie po sobie. Przy izolowaniu w inkubatorze mateczników na 1-3 dni przed wygryzieniem nie ma większych problemów , a robimy to przede wszystkim dla uzyskania matek bez uszkodzeń mechanicznych na które są narażone w czasie gdy wygryzają się w rodzinach wychowujących. Bardzo często robotnice starają się złapać matki biegające w izolatorach za odnóża. Powoduje to urywanie pazurków na odnóżach , a może prowadzić do uszkodzenia całego odnóża. Nie wszystkie matki są „atrakcyjne” dla pszczół z danej rodziny pszczelej i może dojść do niekarmienia matek wygryzionych w klateczkach, a nawet do okłębiania matek w izolatorach. W naszej pasiece używamy inkubatory zakupione w Centrum Pszczelarskie Łukasiewicz  

Oprócz inkubatorów kupujemy w w/w firmie dużo innych akcesorii do hodowli matek pszczelich i nie tylko. Polecamy. 

Podczas całego cyklu hodowli matek pszczelich należy pamiętać o zdrowotności rodzin pszczelich i obecności pasożytów Varroa Destructor. Obecność osobników Varroa  Destruktor ma istotny wpływ na masę ciała matek pszczelich , czyli i na ilość rurek jajnikowych w jajnikach. Długość życia matek też jest uwarunkowana od wychowu w zdrowych rodzinach pszczelich. Dlatego w zależności od czasu wygryzania się czerwiu pszczelego , czasu zasilania czerwiem rodzin pszczelich, oraz wieku larw hodowlanych, stosujemy apiwarol w celu pozbycia się tych pasożytów. Stosowanie kwasu mrówkowego jest nie wskazane z powodu szkodliwego działania na larwy. 

 

Kolejny etap to przygotowanie matek pszczelich nieunasienionych do wysyłki. Po wygryzieniu się matek znakujemy wszystkie farbą nitro w odpowiednim kolorze. Wpuszczamy do klateczek transportowych i napełniamy świtę z rodzin osieroconych. Tak przygotowane wysyłamy do odbiorców Pocztą Polską. Jest to usługa EXPRES 24 z opcją  ostrożnie i z opisem „matki pszczele”. Przesyłki są ubezpieczone do 5000 zł. W przypadku opóźnienia przesyłki o jedną dobę, lub jej uszkodzenia, składa się reklamację na podwójną wartość pobrania. Przed reklamacją, każdy kupujący powinien się skontaktować z nami. Wysyłamy jako matki nieunasienione , tylko matki wygryzione tego samego dnia co wysyłka, lub z poprzedniej doby. Matki nadmiarowe trafiają do ulików i rodzin weselnych. 

Można unasieniać matki pszczele w różnego typu ulikach weselnych. Niezależnie od tego kto jakie uliki stosuje, najważniejsze jest stworzenie najlepszych warunków do unasienienia matek pszczelich i opieki nad nimi od momentu poddania do rozpoczęcia czerwienia. Warunki takie zapewniają uliki weselne minimum 2 ramkowe. I nie ważne jest czy zastosowane są ramki, czy snozy. Stosowane były długo i masowo uliki weselne Zendera z jedną ramką w formie wkładki do futerału, z szybami na dwóch bokach umożliwiających obserwację matki bez bezpośredniego kontaktu z pszczołami. Jednak jak każdy ulik, też mają swoje wady. W naszej pasiece stosujemy uliki 4 ramkowe styropianowe z firmy Centrum Pszczelarskie Łukasiewicz   

Uliki tego typu są prawie idealne, jedyną wadą ich użytkowania jest pracochłonność związana z ciągłym kontrolowaniem ilości pokarmu i pszczół w obsadzie na ramkach. Wymiana pszczół w uliku weselnym ( każdego typu ) to dużo dodatkowych czynności związanych z hodowlą. Jednak warunki unasieniania się matek pszczelich są bardzo dobre i obsługa ulików jest prosta. Do komory pokarmowej można podawać pokarmy stałe ( ciasto miodowo-cukrowe , lub cukrowe ) jak i pokarmy w płynie ( gęsty syrop cukrowy, lub w ostateczności invert.  Ważne jest również to że do napełniania takich ulików używamy małych ilości pszczół. 3/4 szklanki. Sama technika nasiedlania ulików weselnych może być różna. Ważne jest żeby nasiedlać pszczoły na węzę, zabezpieczyć odpowiednią ilość pokarmu. Jeżeli stosujemy ciasto należy nałożyć go dużo żeby pszczoły nasiedlone nie wiązały kłęby  i nie robiły plastra w komorze pokarmowej, tylko na ramkach. Nasiedlanie na węzę i odbudowa komórek przez pszczoły powoduje że po wystawieniu ulika na pasieczysko, pszczoły nie uciekają z niego. Po nasypaniu pszczół i poddaniu matki lub matecznika na wygryzieniu, wstawiamy ulik na 3 doby do chłodnego i ciemnego pomieszczenia (piwnicy). Na pasieczysko wystawiamy uliki w godzinach wieczornych. Spokojny oblot następnego dnia nie powoduje zalatywania pszczół na inne uliki weselne. Jeszcze lepsze warunki dla unasieniania matek pszczelich dają odkłady na ramce nadstawkowej i gniazdowej z wykorzystaniem części składowych uli korpusowych.  Do tej metody używa się większych ilości pszczół, ale przy stosowaniu gospodarki rotacyjnej, czy przy korzystaniu z pożytków jesiennych takich jak wrzos i spadź iglasta, te rodzinki są traktowane jako podstawa do odnowienia składu pszczół w rodzinach głównych tuż przed samą zimowlą i dają możliwość wymiany 100% matek pszczelich w pasiece. Można takie rodzinki również łączyć przed zimowlą i zimować matki zapasowe w rodzinkach pomocniczych, które łączymy z głównymi na wiosnę w zależności od potrzeb w pasiece. Jednak szerokość ramki w takich rodzinkach weselnych jest dość duża i stwarza często problemy związane z wyszukiwaniem matek pszczelich. My w swojej pasiece zastosowaliśmy odpowiednio skonstruowane ule z dennicą obracaną na dwie strony i możliwością podziału korpusu na dwie części przy użyciu przegrody.  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ustawione jak na 4 pierwszych zdjęciach i odpowiednio obróconą dennicą umożliwiają unasienianie matek pszczelich w dwóch 4 ramkowych rodzinkach na ramce 240 x 260. Do nasiedlenia takich rodzinek używamy 2 szklanek pszczół. W czasie sezonu czerwiące matki zapewniają dostatecznie dużą ilość czerwiu i rodzinki rozwijają się do sierpnia, opiekując się kolejnymi matkami pszczelimi. Pokarm podajemy tylko w momencie nasiedlania korpusów, które ustawione na pasieczysku zapewniającym pożytek przez cały sezon, stają się samowystarczalne i same uzupełniają zapasy pokarmu . W połowie sierpnia i na początku września zwozimy te korpusy i łącząc dwie małe 4 ramkowe rodzinki w jedną szykujemy je do zimowli. Często połączone rodzinki są tak silne że wymagają dodania drugiego korpusu i zimowania na 2 poziomach. Wykorzystanie pszczół z rodzin weselnych jest podobne jak w mini plusach, jednak ilość ramek jest większa i pozwala rodzinom pszczelim przetrwać zimę, tak jak i innym w całej pasiece. Dodatkowy plus możliwości zastosowania 2 rodzajów ramek, to możliwość wstawienia do drugiego korpusu ramek wielkopolskich. Ustawienie dwóch rodzajów ramek w dwóch różnych kierunkach nie przeszkadza pszczołom w zimowli, a na wiosnę daje możliwość podjęcia decyzji na jakiej ramce dana rodzina będzie pracowała w sezonie.  Jednak przy ramce wielkopolskiej w korpusie może znajdować się tylko jedna rodzinka weselna – odkład na ramce gniazdowej. Ustawione na pasieczysku i przygotowane do zimowli „cieszą oko”. Żadna pszczoła nie została zmarnowana i wszystkie na wiosnę dadzą początek rodzinkom wychowującym matki pszczele. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Stwarzając odpowiednie warunki unasieniania matek pszczelich jesteśmy pewni że pszczelarze kupujący je z naszej pasieki będą zadowoleni i są w posiadaniu pełnowartościowych matek w swoich pasiekach. Ci którzy od lat już kupują u nas matki, wiedzą że są najwyżej jakości i każdego roku składają zamówienia na kolejne matki pszczele. Nie opisuję dokładnie hodowli matek pszczelich, dużo szczegółów dotyczących samej hodowli matek pszczelich i praktycznych zastosowań w codziennej pracy nie zostało nawet poruszone w tym temacie. To bardzo obszerny temat i wymaga wielu stron maszynopisu. Dlatego może kiedyś w wolnej chwili napiszemy poradnik pszczelarski, lub jakąś małą książeczkę dla zainteresowanych tematem.

Hodowla matek pszczelich to nie wszystko. Żeby odnieść oczekiwane efekty hodowca musi zadbać o odpowiednią ilość trutni w pasiece w ulach ojcowskich. Albo unasieniać matki w terenie gdzie pogłowie trutni daje bardzo dobre wyniki heterozji w pokoleniu F1 matek użytkowych. Wyhodować matkę pszczelą można zawsze i prawie o każdej porze roku. Ale wyhodować odpowiednie trutnie w dobrej kondycji i ilości w celu zapewnienia odpowiedniej ilości w czasie unasieniania matek pszczelich to już całkiem poważne zadanie.  Pomimo wielu starań pszczelarza – hodowcy, czynniki zewnętrzne takie jak: pogorszenie pogody, przymrozki, liczne burze, długotrwałe opady deszczu, „urwanie” pożytku, a nawet okresy wysokich temperatur mogą wpłynąć na utratę dużej ilości w pełni sprawnych i dojrzałych trutni. Tylko takie trutnie jak na zdjęciu zapewniają dobre efekty hodowlane. Czyli odpowiedniej wielkości, dojrzałe , zdrowe i o odpowiednich cechach ważnych dla uzyskania jak najlepszego pogłowia pszczół robotnic od matek pszczelich unasienionych nasieniem tych właśnie trutni. Przy hodowli należy pamiętać że matki pszczele unasieniane są kilkoma trutniami, dlatego ich ilość w pasiece musi być duża. Żeby to uzyskać należy hodować je na specjalnie wstawianych ramkach z komórkami trutowymi. Dodatkowo trzeba pamiętać że trutnie wychowywane na skrajnych ramkach gniazdowych i w bliskiej obecności czerwiu pszczelego są najlepiej odżywione w okresie larwalnym. Co ma bezpośredni wpływ na ich jakość już jako Imago. Ilość trutni w jednej rodzinie pszczelej też jest ważna. Około 500 szt w dużej rodzinie pszczelej jest odpowiednio odkarmionych i w pełni dojrzałych. Pozostałe nie są odpowiednio odżywiane i często nie przedstawiają żadnej wartości rozrodczej. Należy również pamiętać, a szczególnie przy sztucznej inseminacji  i hodowli matek reprodukcyjnych , o tym że trutnie powstają z jajek niezapłodnionych i są haploidalne. Czyli przekazują w kolejnym pokoleniu dokładnie skopiowane cechy uwarunkowane genetycznie właściwe dla matki pszczelej od której pochodzą. Czyli chcąc mieć pewność przekazywanych cech powinniśmy obserwować i ocenić cechy pszczół robotnic matki pszczelej z której została wyhodowana matka pszczela czerwiąca na potrzeby uzyskania trutni do dalszej hodowli. Dopiero tu widać że i jak ważny jest odpowiedni program hodowlany i hodowla matek pszczelich w pasiekach hodowlanych. To właśnie pasieki hodowlane zarejestrowane w KCHZ mają odpowiednią ocenę kolejnych pokoleń zgodnie z programem hodowlanym i zapewniają najlepszy materiał genetyczny do dalszych prac hodowlanych. Wracając do hodowli trutni musimy pamiętać że rozwój osobniczy od jaka do osobnika dorosłego trutni jest dłuższy od rozwoju matek pszczelich o 8 dni, a dojrzałość płciową osiągają około 15 doby życia. Dlatego poddanie ramek z komórkami trutowymi do rodzin ojcowskich powinno nastąpić wcześniej niż założenie hodowli matek pszczelich. Zakłada się że wyhodowanie 30 trutni na jedną matkę wyhodowaną w pasiece to odpowiednia ilość dorodnych samców pszczelich w okresie wykonywania lotu pszczół. Podczas kopulacji z odpowiednimi trutniami, matce pszczelej wystarcza nasienie od 4 sztuk, przy „słabych” trutniach matki zmuszone są do kopulowania z większą ilością, nawet 10 trutniami.  Więcej lotów matki, dłuższy okres unasieniania i więcej możliwości utraty matki pszczelej podczas wykonywania lotów godowych ( ptaki, zalatywanie do innych rodzin i warunki atmosferyczne ) .  Trutnie żyją dość długo, ale czym starsze, tym nasienie u trutni jest gęściejsze i gorzej przedostaje się po unasienieniu do zbiorniczka nasiennego. Dlatego trutnie powinno hodować się przez cały sezon hodowli matek pszczelich.  

Do inseminacji matek pszczelich stosuje się różne metody izolowania trutni w celu upewnienia się  że właściwe osobniki będą użyte do dalszego rozrodu. Od momentu zaczerwienia oznakowanych ramek z komórkami trutowymi, poprzez izolację tych ramek przed wygryzieniem się trutni w izolatorach z kratą odgrodową. W dalszym etapie można izolować trutnie w izolatorach do osiągnięcia dojrzałości. Jednak część chcąc się wydostać przez kratę odgrodową ginie, a w dniu inseminacji wymagają wykonania lotu z zamkniętej strefie w celu oddania kału. Inną chwaloną metodą jest znakowanie trutni odpowiednim kolorem farby określającym ich wiek i pochodzenie z odpowiednich rodzin. Bardzo pracochłonna metoda i z małym efektem końcowym. Trutnie podczas lotów przemieszczają się pomiędzy ulami ( są akceptowane w innych rodzinach ) , a nawet pomiędzy pasiekami oddalonymi od siebie. Nasze trutnie znajdowane były w pasiece oddalonej o 6 km. Gdy w okolicy unasieniane jest dużo matek pszczelich, to ilość trutni znakowanych zmienia się prawie każdego dnia. Gdy osiągają dojrzałość płciową, kolejnego dnia po lotach godowych zostają tylko pojedyncze dojrzałe trutnie. Większość uczestniczy w zapładnianiu matek pszczelich, a w ulach jest dużo trutni, ale jeszcze nie dojrzałych. Podczas inseminacji biorąc młodsze trutnie, ciężko jest pobrać odpowiednie ilości nasienia. Dlatego żmudna praca przy znakowaniu trutni po wylęgu, może być w kilka dni zaprzepaszczona z powodu samoczynnego użycia trutni w unasienianiu naturalnym. Trutnie po zapłodnieniu matki pszczele giną. Zalatywanie trutni do innych rodzin jest w różnym nasileniu w zależności  od wielu czynników. Wypędzane z jednych rodzin, latają po całej pasiece i chętnie przyjmowane są w rodzinach pszczelich ze starymi (3 – letnimi ) matkami i w rodzinach bezmatecznych. Rośnie wtedy ilość tych trutni w rodzinach, co znowu skutkuje słabym odżywianiem części trutni i w rzeczywistości tylko część z nich jest zdolna do zapłodnienia matek pszczelich. Jak widać temat nie jest taki łatwy i jeszcze dużo można o tym pisać.

Inseminacja matek pszczelich , czyli sztuczne zapłodnienie jest podstawą hodowli  w czystości rasy, jak i w celu uzyskiwania odpowiednich krzyżówek pszczół robotnic w pokoleniu F1. W naszej pasiece taki sposób unasieniania stosujemy tylko dla celów hodowlanych . Matki wyhodowane po selekcjonowanych matkach zarodowych są zapładniane nasieniem trutni pochodzących od matek po ocenie i przeznaczonych do dalszej hodowli. Sposobów przygotowania matek pszczelich do inseminacji i selekcjonowanych trutni jest dużo. W naszej pasiece wybraliśmy sposób najmniej szkodliwy dla matek pszczelich, a jednocześnie dający najlepsze warunki  dla matek pszczelich przed i po inseminacji. 

2 doby przed terminem wygryzienia się matek z mateczników, poddajemy – wklejamy je do rodzinek weselnych w ulach odkładowych lub w ulach weselnych o ramce 240 x 360. Nie używamy do tego celu małych ulików weselnych. Większe rodzinki pszczele umożliwiają dokładne sprawdzenie rozpoczęcia czerwienia matek i zapewniają więcej miejsca na ramkach, co pozwala matkom czerwić przez kilka dni po zabiegu inseminacji. Mateczniki muszą mieć odpowiednią wielkość , co daje pewność że wygryziona matka będzie odpowiedniej wagi i rozmiarów. Wylotki są izolowane kratą odgrodową w celu uniemożliwienia wykonania lotów godowych przez matki przed inseminacją. Tak przechowywane matki mają najlepsze warunki dojrzewania i opieki. Nie ulegają uszkodzeniom mechanicznym, jak matki przechowywane w klateczkach ze świtą pszczół w rodzinach wychowujących. 7-ej dobie życia matki są wyjmowane i przeprowadzana jest inseminacja. Do pracowni dostarczamy je bez świty partiami po 10 szt. Usypiane podczas zabiegu sztucznego zapłodnienia, są znakowane opalitkami i trafiają do klateczek ze świtą. Pszczół towarzyszących matce jest dużo w celu zapewnienia odpowiednich warunków ( masaż odwłoka matki pszczelej) co ułatwia przechodzenie nasienia z pochwy do zbiorniczka nasiennego. Matka razem ze świtą jest poddawana do rodzinki weselnej. Próbowaliśmy puszczać matki bezpośrednio na ramkę do rodziny z której była przyniesiona, ale niektóre były atakowane i okłębiane przez pszczoły. Powodem jest mieszanie się różnych feromonów, różnych matek inseminowanych po sobie. Zostaje zapach poprzedniej matki i jest wyczuwalny dla pszczół. Sprawdziliśmy że samo usypianie matki nie ma wpływu na zachowanie się robotnic z danej rodziny pszczelej, ale o tym napiszę w dalszej części. Po podaniu matek do rodzinek weselnych pozostaje tylko czekać na pierwsze jajeczka i na zasklepienie czerwiu, w celu stwierdzenia czy matki pszczele czerwią prawidłowo. To znaczy : czy czerw jest zwarty i czy jest to czerw pszczeli. Czas rozpoczęcia czerwienia przez matki po inseminacji  jest różny. Są matki które zaczynają czerwić po 3 dniach, ale duża część pierwsze jajeczka składa dopiero około 7 dnia. Powodem takich różnic nie jest mała ilość nasienia po inseminacji, a naturalna chęć odbycia lotu godowego. Zdarzają się matki które nie czerwią nawet po 2 tygodniach od inseminacji. Można próbować różnych zabiegów dodatkowych w celu pobudzenia matki do czerwienia. Bardzo często wystarczy wstawić ramkę z młodym czerwiem z innej rodziny pszczelej i już kolejnego dnia matka zaczyna czerwić. Można też usypiać matkę w CO2. Metoda skuteczna i często stosowana , ale mająca bezpośredni wpływ na matki pszczele. W Niemczech inseminatorzy często już podczas inseminacji matki usypiają je 3 krotnie. Pierwszy raz gdy matka wyjmowana jest z klateczki i oceniana ( wyszukiwane są wady fizyczne) . Drugi raz podczas samej inseminacji. I trzeci raz gdy jest znakowana i dodawana do klateczki ze świtą pszczół. Tak usypiane matki pszczele rozpoczynają czerwienie w 90% już w 3 dobie po inseminacji ( nie wszystkie są wstanie przeżyć wielokrotne usypianie i zdarza się że się nie wybudzają z narkozy. CO2 powoduje starzenie się matek pszczelich. ) W 2016 roku nie chcieliśmy powtórnie usypiać matek pszczelich. Jedna z nich nie czerwiła 32 dni. Byliśmy pewni że powodem było złe unasienienie, ale powinna naszym zdaniem rozpocząć czerwić na trutnie. Usypialiśmy matkę w CO2 i już po 24 godzinach złożyła pierwsze jajeczka. Czerwi do dnia dzisiejszego, czyli ponad rok czasu. W tym roku 2017 unasieniliśmy 5 matek dawką nasienia pobraną tylko od jednego trutnia w celu wyeliminowania różnorodności kombinacji w przekazywanych genach. Okazało się że każda z tych matek zaczęła czerwić od siódmej do dziewiątej doby. Z tego wniosek że ilość nasienia zapewniła minimalne zapotrzebowanie i wystarczająco napełniła zbiorniczek nasienny. Pozostaje jeszcze sprawdzić na jak długo wystarczy tego nasienia i jak długo matka będzie czerwiła składając jajka zapłodnione. 

Kolejnym krokiem w hodowli matek pszczelich jest ocena zgodna z programem hodowlanym i ze wzorcem rasy. Jest to zajęcie pracochłonne i wymaga odpowiedniego prowadzenia gospodarki pasiecznej w ulach z matkami ocenianymi. Niezależnie od typu ula pozwalamy rodzinie pszczelej na utrzymanie naturalnego tępa rozwoju przez cały sezon. Nie stosujemy krat odgrodowych, w miarę wzrostu ilości pszczół dodajemy kolejne ramki i korpusy z węzą i woszczyną. Przeprowadzamy miodobranie po zakończonych pożytkach i w okresach bezpożytkowych jeżeli jest taka potrzeba podkarmiamy pszczoły. Rodziny pszczele przeznaczone do oceny terenowej znajdują się cały sezon na tym samym pasieczysku. Dlatego znajdują się na pasieczyskach gdzie pożytek jest całoroczny , ale umiarkowany. W tym roku 2017 dopiero po 15.08 rodziny pszczele wymagały podkarmienia w celu uzupełnienia zapasów pokarmu węglowodanowego – cukrów. Po rocznej obserwacji i ocenie rodzin pszczelich w miesiącu sierpniu i na początku września pobieramy próbki pszczół i wysyłamy do badania morfometrycznego. Dlaczego w tym czasie ? Ponieważ zaobserwowano sezonowe zróżnicowanie niektórych cech i tylko parametry uzyskane w tym okresie są uważane jako właściwe dla każdej rasy pszczół i linii hodowlanej. Po dokonaniu badań i oceny terenowej z grupy zgłoszonych rodzin pszczelich eliminuje się te które uzyskały najmniejszą ilość punktów. Przy szczegółowej ocenie i odpowiedniej selekcji z całej grupy wybiera się 10 – 15 najlepszych rodzin pszczelich , które w kolejnym roku przeznacza się do dalszej hodowli. W okresie letnim ponownie hoduje się matki pszczele, które razem z już uzyskanymi i wytypowanymi , będą podlegały ocenie terenowej i badaniom morfologicznym w następnym sezonie. Wszystko po to żeby utrwalić najlepsze i odpowiednie cechy dla danej rasy i linii hodowlanej. 

Jak taka selekcja hodowlana ma się do selekcji matek przeznaczonych do hodowli w pasiekach na podstawie obserwacji cech z jednego sezonu ? A dodając do tego brak możliwości przeprowadzenia badań morfologicznych, powoduje że hodowanie matek pszczelich od pojedynczych wybitnych sztuk w pasiece opartych na mieszańcach jest bardzo trudne, a raczej czystą loterią. Powodem jest przekazywanie cech wielu pokoleń nie określonych pewnymi zasadami i danymi dotyczącymi cech morfologicznych. Dlatego w hodowli pszczół Buckfast w hodowlach zagranicznych takich jak Buckfast Denmark  Kelda Brandstrupa, dysponującymi prywatną i odizolowaną wyspą do unasieniania naturalnego, pilnuje się cech rodzin ojcowskich. Trutnie są podstawą do tworzenia kolejnych linii hodowlanych, a nowe linie oceniane są w pasiece towarowej liczącej 400 – 500 rodzin pszczelich. Taka ocena pozwala na wytypowanie kolejnych, najlepszych linii hodowlanych i użytkowych. Dopiero po ocenie przydatności pszczół w takiej pasiece są sprzedawane do pasiek pszczelarzy na terenie Danii i Europy. Nigdy w pasiekach towarowych nie można otrzymać samych wybitnych i najlepszych rodzin pszczelich. Zawsze występuje zróżnicowanie i unasienianie wieloma przypadkowymi trutniami, nie zawsze prowadzi do uzyskania samych bardzo dobrych cech.

 Chcąc dokonać właściwej oceny rasy – linii hodowlanej, konieczne jest porównanie tej grupy uli z grupą kontrolną . Grupa kontrolna to rodziny pszczele z matkami o znanym  pochodzeniu jednej rasy i linii hodowlanej. W 2017 roku mieliśmy 3 grupy rodzin pszczelich z pszczołami po matkach innych ras, jako grupy porównawcze. Mieliśmy 2 grupy z pszczołami rasy a.m.carnica ( krainka) i jedną z pszczołami a.m.caucasica ( kaukaska – linia hodowlana o wczesnym i dynamicznym rozwoju) i zostały porównane do naszych a.m.ligustica Regine ( pszczoły włoskie) . Ogólnie opisując wyniki porównania, możemy napisać śmiało że:  

  1. Zużycie pokarmu w okresie zimowli było najmniejsze u pszczół kaukaskich

  2. Czerwienie wczesnowiosenne najwsześniej rozpoczęły krainki. Najwięcej czerwiu w okresie kwitnienia wiśni było u pszczół włoskich.

  3. Rozwój wiosenny car i lig był bardzo podobny i dynamiczny, cau doszły do siły tydzień później. Wszystkie 3 rasy w pełni wykorzystały pożytek rzepakowy i mniszka lekarskiego. 

  4. Największa pracochłonność w końcu maja i na początku czerwca, związana z likwidacją nastrojów rojowych, była u pszczół kraińskich. 

  5. Intensywność czerwienia i utrzymanie dużej siły rodzin pszczelich po 01.06 była tylko u pszczół włoskich. U pszczół kraińskich i kaukaskich ilość ramek czerwiu była mniejsza o 1-2 ramek wielkopolskie i malała systematycznie do sierpnia. 15.08 różnica wynosi 2-3 ramek wielkopolskich. 

  6. Ilość miodu na pożytku gryczanym i słonecznikowym była najwyższa u pszczół włoskich, o 2-3 kg średnio mniej miały pszczoły kaukaskie. Pszczoły kraińskie na gryce miały 3,1 kg miodu mniej na jedną rodzinę, na pożytku słonecznikowym zbierały ilości zapewniające tylko utrzymanie czerwienia matek pszczelich.

    Pszczoły kaukaskie i włoskie pożytek słonecznikowy wykorzystały dobrze dając średni z ula 9,5 kg. Ogólnie ilość miodu ze słonecznika w poprzednim roku wynosiła po 14 kg z ula. Jednak w okresie kwitnienia słonecznika pszczoły oblatywały kwiaty tylko w godzinach porannych do godz. 9.00 i wieczornych od godz. 17.00. Powodem były wysokie temperatury w dzień przekraczające 32° C w cieniu.

  7. Tylko pszczoły włoskie w okresie letnim nie wymagały pracy z dymem w okresie zachmurzenia i wiatru, oraz dobrej pogody. Pszczoły kraińskie i kaukaskie przy dobrej i słonecznej pogodzie wymagały małej ilości dymu podczas przeglądów. W okresach bezpożytkowych , dym musiał być używany.

  8. Największe ilości mleczka pszczelego produkują pszczoły włoskie. Hodowle matek pszczelich na równym poziomie jakościowym i ilościowym były możliwe u pszczół kraińskich i włoskich były możliwe tylko do 15.06. Po tym okresie ilość przyjmowanych larw do hodowli i wielkość mateczników była najwyższa u pszczół włoskich. W sierpniu hodowla matek pszczelich w naszej pasiece odbywa się już tylko u pszczół włoskich.

  9. Przez cały sezon , od wiosny do późnej jesieni, obserwujemy dużą obronność pszczół włoskich. Nigdy, nawet małe odkłady, nie były rabowane. Intruzi, obce pszczoły , osy i szerszenie są atakowane i okłębiane (osy i szerszenie). Nie przejawiają agresji w stosunku do pszczelarza, szybko rezygnują z ataku, a w okresach pożytkowych nie zwracają uwagi na zabiegi przeprowadzane w ulach. 

  10. Obronność gniazda i zapasów wzrasta w okresie jesiennym – gromadzenia pokarmu na zimę. W tym czasie w pierwszej chwili po otworzeniu dachu ula liczne „strażniczki” uważnie obserwują ruchy pszczelarza i wymagają małej ilości dymu w celu „zmiany nastawienia”. Podczas pracy z pszczołami włoskimi nie stosujemy ubrań ochronnych.

  11. Na początku sierpnia przystąpiliśmy do likwidacji matek pszczół kraińskich i w pasiece pozostają tylko pszczoły włoskie i kaukaskie. Dodatkowo utrzymujemy SuperBee jako pszczoły użytkowe.

    Hodowla pszczół włoskich nie jest łatwa dla hodowców matek pszczelich. Chcąc utrzymać wysokie walory użytkowe tych pszczół ( łagodność, odporność na choroby, miodność i nierojliwość, wydajność mleczka pszczelego i inne pozytywne cechy) z jednoczesnym utrzymaniem koloru pszczół robotnic i matek pszczelich ( co nie jest zawarte we wzorcu rasy i matki żółte-pręgowane są uważane za prawidłowo wybarwione matki włoskie) , jest zadaniem trudnym i wymagającym dużego wysiłku. Jednak efekty uzyskane i zadowolenie pszczelarzy. są najwyższą nagrodą dla hodowcy.