Nowe wiadomości

 

 

 

 

W tej zakładce zamieszczamy
Same ciekawe informacje
zdjęcia
i
opracowania graficzne. 

 

Wiosna przyszła wcześniej 🙂 14 luty 2019 r..
Pierwsze obloty pszczół już były.
Teraz czas na pierwsze prace i pomoc rodzinom pszczelim w rozwoju wiosennym 🙂 
Podczas wglądu do gniazda – nie przeglądamy wszystkich ramek !!! Możemy schłodzić pszczoły i zaziębić czerw. Jeżeli matka pszczela przypadkowo upadnie na dennice, a będzie jeszcze chłodno , może nie wrócić na ramki i zginie.
Sprawdzamy dokładnie położenie pszczół na ramkach i jeżeli kłąb jest przesunięty do jednego boku, ramki nieobsiadane z pokarmem przenosimy na drugą stronę. Zabezpieczy to pokarm, nawet jeżeli wróci zima. Od tej pory już wszystkie matki pszczele zaczną czerwić.
Jeżeli brakuje pokarmu na większości ramek, dobrym ruchem będzie wstawienie skrajnej ramki z większą ilością pokarmu , centralnie w środek gniazda. Można tak zrobić tylko wtedy jeżeli w gnieździe nie ma czerwiu, albo jest na 2 – 3 ramkach po trochu, a pszczoły obsiadają minimum 6 ramek na „czarno” lub na „żółto” 🙂 🙂 😉 Inaczej możemy spowodować zaziębienie czerwiu.
Już od dzisiaj wskazane jest ocieplenie powałki w celu zabezpieczenia przed nadmiernym schładzaniem gniazda i ucieczką wytworzonego ciepła. 
W rodzinach zimowanych na dwóch korpusach, jeżeli główna część kłębu przeszła do górnego korpusu, górny korpus ustawiamy jako pierwszy na dennicy. Jeżeli pszczół jest więcej niż pojemność tego pierwszego korpusu, drugi ( ten który w czasie zimowli był na dole) ustawiamy na górze. Jednak należy w nim tak ustawić ramki, żeby ramki z największą ilością pokarmu znalazły się w centralnej części. 
Jest czas na podkarmianie rodzin. Jeżeli brakuje nam pokarmu na ramkach to najlepiej jest podać syrop cukrowy w proporcji 1:1 w małych ilościach żeby nie spowodować zalewania gniazda, a zapewnić dostęp do pokarmu rodzinie . Dla jednych rodzin będzie to słoik 0.9 l na tydzień, dla drugich na 3 dni.
Jeżeli brakuje pierzgi na ramkach, grozi nam że matki nie rozpoczną czerwienia, albo będą czerwiły słabo, a nowe pokolenie pszczół będzie słabo odżywione z małą ilością białka w ciałku białkowym, co spowoduje że: 
– będą krócej żyły
– będą wytwarzały mniej wosku, lub nie będą w stanie wypacać go .
– nie będą w stanie wykarmić kolejnego pokolenia pszczół w dostatecznej ilości i nastąpi załamanie siły w rodzinach pszczelich już w kwietniu.
Należy wstawić ramki z pierzgą , jeżeli mamy na zapasie w magazynach. Jeżeli nie, to podajemy pyłek. Ważne jest w jakiej postaci.!!!
Pierwsza zasada, to musi być drobno zmielony, lub rozpuszczony w małej ilości syropu cukrowego lub płynnego miodu w celu uzyskania papki pyłkowej. Przygotowany w ten sposób, jest pobierany przez pszczoły , które formują z niego obnóża pyłkowe i przenoszą go do komórek w celu zrobienia pierzgi. Białko podane w formie pyłku musi trafić do komórek, gdzie nastąpi fermentacja pod wpływem kwasu mlekowego i białko będzie rozłożone na aminokwasy. Tylko w tej formie jest w pełni przyswajane przez larwy i z tego białka jest budowane białko organizmu larwy pszczelej. Inaczej, nie rozłożony, jest nie trawiony, lub tylko w małej ilości trawiony w jelicie larwy. Pyłek niestrawiony trafia do jelita tylnego poczwarki i jest wydalany przy pierwszym oblocie pszczół. Tak samo dzieje się u pszczół dorosłych. Niestrawiony pyłek, jest wydalany, a widać to w kale robotnic w formie grudek. 
Podawany w syropie lub w mieszance z ciastem przenoszony jest do komórek i stanowi pewien procent zawartości nowo powstałego pokarmu. W miodzie też nie rozkłada się dokładnie pod wpływem samych enzymów i jego proporcja w karmieniu larw może być nieodpowiednia. Pszczoły nie są w stanie określić ilości zawartego pyłku w miodzie i larwy mogą otrzymać go mniej niż 6% ogólnej masy pokarmu, co spowoduje ich niedożywienie, lub zamieranie. Nadmierna ilość pyłku też nie jest wskazana, a nie rozłożony dokładnie do aminokwasów będzie i tak wydalony. 
Pamiętajmy że część pierzgi jest ukryta pod pokarmem zimowym i nie musimy wcale podawać ani pyłku, ani pokarmu cukrowego. Jedynie małe dawki pobudzające syropu są wskazane jeżeli chcemy spowodować większe czerwienie matek pszczelich, albo jeżeli zauważyliśmy Nosema Apis. Takie dawki syropu i podwyższona temperatura gniazda spowodują wyleczenie pszczół z tej formy Nosemy 🙂 
Jak już matki zaczęły czerwienie, powinniśmy zrobić wszystko żeby zapewnić im dobre warunki i odpowiedni pokarm 🙂 Powodzenia 

 

Problem wielu pszczelarz. I nie tylko początkujących 🙂

 


Rozwój osobniczy pszczoły miodnej Apis Mellifera Mellifera

 

 

Rozwój 3 -ch postaci pszczoły miodnej : matki pszczelej, robotnicy i trutnia

 

 

 

Rozwój osobniczy matki pszczelej – filmowy pokaz kolejnych etapów w hodowli i rozwoju matki pszczelej od jajeczka do Imago.

Matki pszczele a.m.lig.Regine

 

Matka pszczela, robotnica, truteń 

 

 Trzy postacie pszczoły miodnej , i ich małe CV

 

 

 

 

 

 

Układ rozrodczy trutnia i matki pszczelej pszczoły miodnej apis mellifera.

 

 

4 Rasy pszczół hodowanych oficjalnie w Polsce pod nadzorem KCHZ 

 

Pszczoły miodne tworzą  trzy kasty płciowe: matki, robotnice i trutnie pełnią odmienne funkcje i różnią się: zachowaniem, fizjologią, morfologią, długością życia, percepcją zmysłów oraz metabolizmem.

Najciekawsze jest życie robotnic.
Każdy pszczelarz powinien dokładnie się zapoznać z budową organizmu pszczoły miodnej chcąc jak najlepiej wykorzystać wszystkie cechy i możliwości każdego z trzech przedstawicieli kast. Czyli matki pszczelej, robotnicy i trutnia.
Temat jest bardzo rozległy i dostępny w wielu książkach pszczelarskich, jednak często pomijany z powodu braku zrozumienia efektu końcowego. Dlatego chcę opisać kilka sposobów wykorzystania cech danych osobników rodziny pszczelej  w naszej pasiece.

W skrócie :
Praktyczne wykorzystanie cech osobniczych matki pszczelej, robotnic i trutni w naszej pasiece. 

Długowieczność pszczół robotnic.  Od czego zależy i jak można wykorzystać tą cechę osobniczą w sezonie pszczelarskim do odbudowy dużej ilości arkuszy węzy, profilaktycznej walki z nosemą i innymi chorobami. Do tworzenia odkładów, starterów, rodzin weselnych i macierzaków na nowych ramkach .
Pszczoły robotnice żyją w okresie letnim od 6-8 tygodni w zależności od rasy pszczół. Po wygryzieniu się z komórki, robotnice wykonują kolejne prace w ulach przyporządkowane do ich wieku i rozwoju gruczołów.

Swoją rolę pszczoła ulowa rozpoczyna od opieki nad larwami, które karmi, ogrzewa i dba o czystość komórek  . Następnie rozwija gruczoły woskowe i zostaje „budowniczym” plastrów. W trzecim tygodniu życia pełni wiele innych funkcji w gnieździe związane z dojrzewaniem miodu itp. . W drugim i ostatnim etapie swojego życia robotnica staje się zbieraczką pyłku, nektaru, wody i propolisu. W momencie przejścia z prac ulowych do prac w ternie w pszczołach robotnicach zachodzą duże zmiany. Zanikają gruczoły i funkcje ( gruczoł gardzielowy ) , zmienia się całkowicie nastawienie robotnic do wykonywanych obowiązków. Podczas lotu na potrzeby organizmu, wytwarzania energii pobierają i przetwarzają duże ilości tlenu z powietrza i pokarmu cukrowego – nektaru i miodu . Spada w nich poziom hormonu juwenilnego i poziom białka prekursorowego – witelogeniny,  odpowiedzialnego za starzenie się organizmu robotnic.
Przy nadmiarze pszczół robotnic wygryzających się w stosunku do ilości czerwiu w gnieździe z lawami do karmienia mleczkiem pszczelim, część pszczół pomija tą czynność. Do wytworzenia dużej ilości mleczka pszczelego pszczoły spożywają dużo białka z pierzgi. Jest to moment decydujący o długości życia robotnic. Te które nie rozpoczynają karmienia w okresie letnim żyją nawet do 11-12 tygodni, a w okresie zimowym  do 8 miesięcy. Nas w pasiece najbardziej interesuje wykorzystanie wydłużenia życia robotnic w okresie letnim. Są to robotnice które w 75% są w stanie powrócić do prac ulowych. Czyli zacząć wypacać wosk i wytwarzać mleczko pszczele. Jest to dodatkowy dochód dla pasieki w przeliczeniu na wychowane pokolenia pszczół i odbudowane ramki węzy.  A bez skutków ujemnych wykorzystana w czasie przerwy w pożytkach trwającej minimum  2 tygodnie. Często jest tak że po pierwszych miodach majowych jest przerwa w okresie kwitnienia robinii akacjowej, lub pomiędzy robinią, a pożytkiem z lipy lub gryki.
Ponowne powrócenie pszczół lotnych do wykonywania prac ulowych jest możliwa tylko przy nagłej zmianie składu rodziny pszczelej. W naturalnych warunkach dzieje się to w czasie wyjścia roju, nagłym wzroście czerwienia przez matkę pszczelą, albo po zniszczeniu częściowym gniazda rodziny pszczelej przez zwierzęta, np. niedźwiedzia. Sztucznie osiągamy ten stan poprzez oddzielenie pszczół ulowych od zbieraczek. Wystarczy odnieść korpus gniazdowy razem z pszczołami i ramkami z czerwiem w drugie miejsce na pasieczysku. Lub przeniesienie ramek gniazdowych razem z pszczołami do drugiego ula ( ule leżaki ).
Po wykonaniu takiego zabiegu, pszczoły lotne przylatują do ula gdzie nie ma czerwiu, a ramki woszczyny wymieniamy na ramki z węzą i dodatkowo podkarmiamy rodzinę pokarmem węglowodanowym w ilości jednorazowej 5-7 litrów. Do powracających pszczół wpuszczamy ich starą matkę, która bezpośrednio po odbudowaniu pierwszych komórek na węzie, zaczyna czerwić w celu uzupełnienia braku czerwiu w rodzinie pszczelej. Po takim przesiedlaniu 3/4 pszczół lotnych rozpoczyna ponownie prace ulowe. Wzrasta w nich poziom witelogeniny i poziom  
hormonu juwenilnego  powodując zatrzymanie się procesów starzenia się komórek pszczoły robotnicy. Robotnice te odbudują od 10 – 20 ramek węzy, w zależności od ilości robotnic i dopływu pokarmu w czasie 8-9 dni. W tym czasie matka pszczela zaczerwi około 10 ramek wielkopolskich. Te pszczoły zbieraczki zmuszone nagle do prac ulowych wychowają czerw pszczeli, czyli przeżyją 21 dni plus 9 dni potrzebnych na zaczerwienie całego korpusu przez matkę, Po tym okresie ponownie zaczynają prace zbieraczek, aż zostaną zastąpione przez nowe pokolenie robotnic. W sumie muszą przeżyć dodatkowo 5-6 tygodni. W tym czasie dzięki ich pracy mamy utworzoną nową dużą i wolną od warrozy rodzinę pszczelą. Zdrową , bowiem w momencie przesiedlenia na węzę możemy skutecznie wyleczyć z warrozy stosując krótki i skuteczny zabieg warrozobójczy. Nowe ramki są wolne od rodników zgnilca złośliwego i sporów nosemy ceranea, a po 45 dniach od przesiedlenia rodzina pszczela jest w stanie wykorzystać każdy pożytek jaki wystąpi w tym czasie w okolicy pasieki.
Okres wydłużonego życia pszczół robotnic opisuję na podstawie własnych obserwacji, Metoda przesiedlania pszczół lotnych jest stosowana w naszej pasiece od dawna, około 20 lat.
Długowieczność pszczół jest potwierdzona badaniami K. Kruszewskiej i M. Wojciechowskiego w 2012 roku, oraz przez innych naukowców : Miojevica, Huanga, Robinsona i Amdama.
Jest to bardzo dobry sposób gdy podejmuje się decyzję o przejściu w pasiece z jednego typu ramki na drugi, O całkowicie innych wymiarach. Pszczoły w ten sposób nasiedlone nie wymagają żadnej ramki odbudowanej, a jeżeli chcemy i możemy im pomóc, to nie dajemy więcej niż jedną ramkę z centralnej części pomiędzy ramkami z węzą. I ani jednej więcej. Tu działa rodzaj wmuszenia na pszczołach wypacania dużej ilości wosku z powodu braku miejsca do czerwienia i składowania pokarmu. Wstawienie 4-5 ramek jest często przyczyną odbudowania nie więcej niż 4-5 ramek węzy. Nie zapominajmy o podkarmieniu rodziny pszczelej. Nie liczymy tu na żaden pożytek. Przy pustych ramkach podanie 5-7 litrów pokarmu ( to może być rozpuszczony w wodzie miód z odsklepów po miodobraniu ) ,spowoduje szybką budowę nowych plastrów.
Odpowiednie ustawienie uli do stosowania metody nalotu pszczół na ul z ramkami z węzą. Podwójne stojaki umożliwiają postawienie macierzaka i rodziny utworzonej z młodej pszczoły i czerwiu obok siebie.

Można też ustawić ule jako wolno stojące, każdy na swoim stanowisku. Nie zalecam ustawienia uli na jednym stojaku w rzędach po 5-10 szt. Zalatywanie pszczół na ule brzegowe zawsze przeszkadza w pracach na pasieczysku.
Opisaliśmy,  jak wykorzystać pszczoły zbieraczki do utworzenia nowej i zdrowej rodziny pszczelej.
Co możemy zrobić z odstawionym ulem, lub przeniesionym gniazdem z młodymi pszczołami i czerwiem ?

Praktycznie wszystko.
Możemy poddać młodą matkę pszczelą i prowadzić rozwój tej nowej rodziny pszczelej z małą ilością lotnej pszczoły.  Konieczne jest podkarmienie dawką do 5 litrów syropu w celu zapewnienia wody i pokarmu dla czerwiu. W miarę rozwoju, dodajemy ramki z węzą przez pierwsze 2 tygodnie. Nie będzie to miało istotnego wpływu na ilość miodu w rodzinie z powodu małej ilości zbieraczek. Po dwóch tygodniach rodzina ta będzie w pełni wystarczalną i zacznie przynosić miód towarowy , jeżeli w tym czasie będzie pożytek .
Można poczekać tydzień czasu jako rodzina bezmateczna w celu uzyskania większej ilości robotnic i zasklepieniu większości czerwiu. Następnie z rodziny tej możemy zrobić :
– odkłady
– pakiety
– startery do hodowli matek pszczelich
– rodziny weselne do unasieniania matek pszczelich
– do nasiedlania ulików weselnych
– albo użyć nadmiaru pszczół do zasilenia rodzin z pasieki towarowej w celu wytworzenia dużej przewagi pszczół zbieraczek , nad pszczołami ulowymi. 
Możliwości jest dużo, a wszystko zależy od planów pszczelarza.

 

    

 

Jaką pszczołę wybrać na początek ?

 

Bardzo ciekawie przedstawiony temat.
Wyjaśnione jest tyko kilka powodów , ale bardzo istotnych i będących podstawą do dalszej dyskusji. Ale w tym kryje się też kondycja pasiek po zimowli, spadek rodzin pszczelich spowodowany nieprzystosowaniem do klimatu Polski. A obcy dla genów pszczół sprowadzanych ” skąd popadnie” i niezgodnie z prawem hodowlanym.

Temat do osobnej dyskusji, a teraz posłuchajmy co ma do powiedzenia Tomasz Stańczuk. Pszczelarz który na przestrzeni kilku lat zaskoczył mnie wielokrotnie, a „dzisiaj” pokazał klasę i pozwoli nam zrozumieć problem  wielu pszczelarzy w oparciu o prace hodowlane w pasiekach zarejestrowanych jako hodowlane w KCHZ. Nie do końca jeszcze składnie używa nazewnictwa hodowlanego, ale to pszczelarz amator – hobbysta, właściciel pasieki towarowej. Dlatego pewne niedociągnięcia musimy mu darować. Najważniejsze jest trafne ujecie i przedstawienie tematu, oraz zagrożenia płynącego z niekontrolowanego importu pszczół niedopuszczonych do hodowli w Polsce.

 

Nie oglądam za dużo filmów na FB 😉Powiedzmy sobie że podglądam te które są tematem dyskusji na grupach i ewentualnie jak coś dodatkowo wpadnie . Dlaczego ? Bowiem są to filmy na różnym poziomie i różnej wartości wynikającej z wiedzy autora. 
Dodatkowo, często po obejrzeniu filmu, bezmyślnie ręka ciągnie do napisania komentarza. I tu jest pies pogrzebany. Patrzę w górę i w dól, a tu Goguś, Pikuś, Żmijka, Kobra, Pyton, Gniewko i tylko belzebuba brakuje. Piorun wie kto tam jest. A po zamieszczeniu wpisu, okazuje się często że wszystko pasuje. Że wpadło się w grono rozgniewanych zwierzaków, jakby wybrał się do zoo . Nie zawsze tak jest, ale ciężko jest dyskutować w gronie gdzie tylko wtajemniczeni, lub stali bywalcy wiedzą kto się kryje za tymi Nick-ami . 
Ale wróćmy do tematu filmu 🙂 
Gratulacje Należy ci się nagroda, OSKAR za ten film. 
Zaskoczyłeś mnie zupełnie, ale widzę że pewne rzeczy i wysiłki warto było ponieść, jeżeli wynikiem tego działania są takie dzieła. 🙂 Daleka podróż, koszty poniesione, niewygody w czasie noclegu i udział w I konerencji pszczelarskiej „Pszczoła włoska w Polsce – Pasieka Cegiełko „. 
Temat ująłeś bardzo dobrze, oby tylko został przyjęty odpowiednio i zrozumiały przez pszczelarzy. I nie piszę dlatego że, wspominałeś o pszczelarzach takich jak ja, ale że w sposób prosty i oczywisty przedstawiłeś różnicę pomiędzy zakupem matek od hodowców zarejestrowanych, selekcjonujących swoje hodowane linie i rasy zgodnie ze wzorcem rasy i linii hodowlanej. 
Że wspomniałeś o metodyce oceny cech pszczół i nadzorem nad tymi pracami ze strony specjalistów do spraw hodowlanych z KCHZ. I podkreśliłeś to że z dużej grupy matek reprodukcyjnych , po ocenie cech użytkowych, część jest dyskwalifikowana i eliminowana z dalszej hodowli jako te nie do końca spełniające cechy zawarte we wzorcu, a odpowiednie dla danej linii hodowlanej.
Stabilizacja cech użytkowych, takich jak : zdrowotność, agresja, miodność, zimotrwałość, rojliwość , i rozwój wiosenny w sezonie, oraz kilka innych istotnych cech wpływających na cechy danej linii .  Ważnych dla osiągnięcia sukcesu przez pasieki towarowe.. Cechy te pozwalają na odpowiedni dobór pszczół do każdej z pasiek po uwzględnieniu pewnych wymogów każdej z tych pasiek.
Stabilizacja której nie da matka wyhodowana, z zakupionej tylko jednej matki reprodukcyjnej. Może ona być z grupy matek nie spełniających do końca wymogów zawartych we wzorcu. Takich matek  jest mało w stosunku do całej grupy hodowlanej , a ilość odrzuconych zależy od zaostrzonego rygoru selekcji u hodowcy, który jest opisany w metodyce oceny. Te odrzucone matki są rasowe, są w sumie bardzo dobre, ale jedna minimalnie zmieniona cecha i odstająca od normy, może spowodować wyhodowanie pogłowia matek użytkowych odbiegających od normy i spodziewanych efektów. A sprawdzanych w ocenie terenowej w pasiekach towarowych pszczelarzy. Ten proces selekcji jest długi i żmudny, ale bardzo ważny. Robi się to po to żeby odbiorca matek dostał taki towar jaki zamawia. A ważny dla każdego hodowcy żeby „nie dać przysłowiowej plamy”. Pamiętajmy że u pszczół użytkowych dochodzi 50% cech od trutni – strony ojcowskiej. I te efekty też dobrze jest poznać przed przystąpieniem do sprzedaży matek danej linii hodowlanej. Przewidywalność przynajmniej w 90% jest już sukcesem u pszczół użytkowych. 
Jest to praktycznie niemożliwe w hodowli z materiału nieocenianego i tym bardziej krzyżówek niekontrolowanych w skojarzeniu.
Powiecie, to jakie matki powinni kupować ci pszczelarze którzy chcą dalej hodować matki użytkowe, jeżeli matki reproduktorki nie gwarantują w 100%-ch jakości. Otóż, albo przyjmuje się możliwość pewnych różnic. Albo, należy kupić matki hodowlane reprodukcyjne po ocenie stacjonarnej cech użytkowych i ocenie laboratoryjnej oceniających według morfologii rasę pszczół i przynależność do danej linii hodowlanej. Są to matki zarodowe. Zakup takiej matki to pewność w otrzymaniu właściwego w 100% materiału na pszczoły użytkowe. W praktyce, taki materiał prawie nigdy nie opuszcza pasieki hodowlanej. 
1. Często hodowca nie chce wypuścić takiego materiału z pasieki
2. Nabywca – pszczelarz nie zawsze chce kupić z dwóch powodów
– cena takiej matki jest duża
– matki po ocenie cech użytkowych ( rocznej, sezon od jesieni do jesieni ) i po badaniu morfologicznym. Wykonywane jest z pszczół pobranych do badania około 15 września, a wyniki są w styczniu. 
Czyli taka matka jak zaczyna ocenę w roku 2015 i trwa to do jesieni 2016 roku. 15 września pobierane są próbki do badania morfometrycznego i wyniki są w styczniu, to taka matka jest do sprzedania 01 marca 2017 roku. Czyli zaczyna trzeci sezon i ma 2 lata. ( nikt nie wie ile pożyje ) 
Z takich matek my hodowcy hodujemy matki użytkowe do pasiek towarowych. 🙂 
I tu jest tajemnica jakości matek od hodowcy pracującego nad doskonaleniem cech pszczół rasowych danej rasy i linii hodowlanej.

Jeszcze raz gratuluję Tomasz udanego filmy o doborze matek do pasieki.
Niestety nikt nie selekcjonuje pszczół na skłonności do rabunków 🙁 Tą cechę zapisuje się w uwagach. Są , albo nie są. Dlaczego ? Jest uzależniona od zdolności wyszukiwania źródeł pokarmu. Jeżeli wyhodujemy pszczoły o niskim rabowaniu, to znaczy że bez węchu 🙁 
A to może spowodować że minie podczas lotu wszystkie kwiatki, bo ich nie wyczuje 🙁 
I koła się zamyka. Od rabunków musi ustrzec inne pszczoły pszczelarz odpowiednim i czystym zachowaniem w pasiece, a naszym pszczołom życzę „NOSA” do pożytków . Dużego nosa 🙂 🙂 🙂 
Będzie miód, będą i pieniądze na zakup kolejnych matek z „Nosem” 🙂